Fotograf na ślub

Zawsze marzyłam o pięknym ślubie. Taki na szczęście mi się udał. Było pełno gości, kwiaty i wspaniała muzyka. Nigdy nie myślałam, że będę miała taki piękny ślub, nawet w najśmielszych snach. Chciałabym nigdy nie zapomnieć tego dnia. Marzyłam, żeby zapadł mi w pamięć i żebym miała z niego super pamiątki. Dlatego umówiliśmy się z fotografem na specjalną sesję zdjęciową.

Moja sesja ślubna

fotograf ślubny śląskZnalazł się taki super fotograf ślubny Śląsk, że od razu zgodził się na sesję, bo mówił, że nie ma co czekać. Trzeba było wykorzystać naszą radość. Zapytał, gdzie chcielibyśmy mieć zdjęcia. Zastanawiałam się nad tym, jednak pomyślałam, że może w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło, czyli tam, gdzie się po raz pierwszy zobaczyliśmy. Mieliśmy więc romantyczną scenerię, ponieważ poznaliśmy się w pięknym parku, w którym można było znaleźć liczne fontanny, stawy i krzewy pełne kolorowych kwiatów i pąków. Wpadliśmy tak na siebie przypadkiem i nasza znajomość rozwinęła się aż do takiego poziomu. Jak pozowałam, to czułam się jak jakaś gwiazda, ludzie nas obserwowali z daleka i bili brawo. Miałam długą suknię z jeszcze dłuższym welonem. Ciężko się w nim chodziło, jednak do zdjęciach był idealny wraz z suknią. W końcu taki ubiór nie jest przeznaczony do chodzenia w nim na co dzień. Ma po prostu pięknie się prezentować i tak było. Jeszcze w obiektywie aparatu wyglądał z 10 razy lepiej, bo pozwolono nam zerknąć, jak w ogóle zdjęcia wychodzą. Miałam piękny dzień pełen wrażeń, jako świeżo upieczona panna młoda.

Taka sesja zdjęciowa to niebywała pamiątka. Nie warto z niej rezygnować, bo nie ma nic piękniejszego, niż przemierzanie ulic naszego miasta w nieziemskiej sukni z panem młodym u boku. Czułam się, jakbym była w jakimś filmie, w którym gram główną rolę.