Karnawałowy bal przebierańców

Uwielbiam karnawał! Jest to jeden z najbarwniejszych okresów w roku. Czas  tańców, śpiewów, radości, kolorów. Celebrowanie go odbieram wręcz jako mój obowiązek. Nawet jak myślę o samym słowie ,,karnawał”  to momentalnie w mojej głowie rodzą się obrazy gorącego Rio, kolorowych piór, świecidełek. Aż ciepło się robi od środka. Kiedy wreszcie nadszedł ten upragniony czas, nie myślałam, że przysporzy mi on tyle nieoczekiwanych emocji.

Sklep z przebraniami dla dorosłych

przebrania dla dorosłych sklepBal przebierańców zawsze przywołuje u mnie wspomnienie dzieciństwa. Balony, łańcuchy z krepy, pomalowane twarze i dzieci w najróżniejszych przebraniach: pszczółki, pieski, policjanci, strażacy i kopie idoli naszej wczesnej młodości. Mając ten obraz w głowie, otrzymałam zaproszenie dla mnie i mojego męża na bal karnawałowy. Czas sprzyja, więc zaproszenie przyjęłam. Jakież było moje zdziwienie,  gdy wymogiem okazały się przebrania. Oczami wyobraźni zobaczyłam siebie i męża przebranych za pszczółki i zamarłam. Szybko odpędziłam ten obraz sprzed oczu. W głowie mętlik. Bliska paniki pobiegłam do mojej drugiej połówki i zaczęłam wyrzucać z siebie potok słów. Gdy zabrakło mi tchu, jakby od niechcenia, rzucił, że zrozumiał tylko: przebrania dla dorosłych sklep. I to było objawienie.  Wyobrażacie sobie co to by było, gdyby on uważnie mnie słuchał? Ważne, że wyłapał kilka słów, które wszystko wyprostowały i odpędziły niechciane obrazy.  Potem było już tylko z górki: sklep, przebrania, przymiarka, kamień z serca i bal do białego rana.

Nie zapowiadało się na to, ale ten bal karnawałowy był jednym z najlepszych w moim życiu. Emocji nie zabrakło, szczególnie na początku. Wiem, że już teraz przebrania mi niestraszne i nie są w stanie zniechęcić mnie do dobrej zabawy. Mój mąż jest teraz moim karnawałowym bohaterem w stroju Supermana, a ja mam szczęście być jego Wonder Woman.