Moje odkrycie roku: masło z laskowych orzechów

Bardzo lubię orzechy, wszystkie, w każdej formie. Co jakiś czas chrupię je jako przekąskę zamiast jogurtu czy płatków albo dokładam do różnych potraw. Moje ulubione orzechy to orzechy laskowe, a do niedawna zajadałam się tymi orzechami oblanymi mleczną czekoladą, co nie było zbyt zdrowe.

Masło z orzechów na diecie

smaczne masło z orzechów laskowychPostanowiłam, że pora coś zmienić i wziąć się za siebie, kiedy moje ulubione letnie ciuchy zaczęły niebezpiecznie trzeszczeć w szwach. Poszłam do dietetyka, który na szczęście wziął pod uwagę to co lubię a czego nie i powiedział, że nie muszę rezygnować z orzechów, ale trzeba je jeść rozsądnie. Orzechy mają dużo kwasów nienasyconych, witamin z grup E i B, potas i tak dalej – szkoda z nich całkowicie rezygnować, choć są bardzo kaloryczne. Doradził mi, żebym spróbowała dodawać je do sałatek i innych dań, a czasem, kiedy będę mieć ochotę na tuczącą przekąskę, spróbowała zdrowego pieczywa z masłem z orzechów laskowych, ziemnych czy z migdałów. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak masło z orzechów laskowych, nie wiedziałam też, że istnieją wersje maseł orzechowych, które są bardziej eko i fit niż to, co zwykle spotyka się na sklepowych półkach. Dietetyk doradził mi smaczne masło z orzechów laskowych, w którym są tylko i wyłącznie orzechy, ewentualnie jeszcze szczypta soli i to wszystko. Bez tłuszczu palmowego, shea czy innych dodatków. Masło orzechowe, które kupiłam, okazało się przepyszne i musiałam bardzo się starać, żeby utrzymać swój plan żywienia zamiast od razu pochłonąć cały słoik masła. Trafiłam w sklepie na promocję, więc od razu sprawdziłam masło z orzechów laskowych i masło z orzeszków ziemnych. Oba okazały się rewelacyjne, świetne do kanapek, do deserów (które w ograniczonym stopniu i zdrowe, ale mogłam jeść), do gotowania…

Mój kurczak w maśle orzechowym zrobił furorę w czasie rodzinnego obiadu. Moja dieta, chociaż pełna orzechowych pokus, okazała się sukcesem i w ciągu kilku miesięcy schudłam prawie dziesięć kilo. Pozbyłam się też kilku szkodliwych nawyków związanych z jedzeniem… i zyskałam nową miłość w postaci maseł orzechowych. To zrobione z orzechów laskowych to mój zdecydowany faworyt.