Potrzeba zamontowania okien

Moja nowa altanka była gotowa – wybudowana przeze mnie własnymi rękoma, dosłownie dzieło moje życia. Zrobiłem wszystko, by wyglądała ona jak najlepiej. Ręcznie przygotowane deski, ładne, gliniane dachówki i własnoręcznie przygotowane ławki oraz stół ustawiony wokół głównego filaru. Wszytko było bardzo fajnie, aż do czasu, gdy pochmurnego dnia jedliśmy śniadanie w altance.

Żeliwne okno na ogród

okno żeliwneCała moja rodzina zmokła tak, że lepiej nie pytać. Marzenka, czyli moja żona zaproponowała montaż okien do altanki. Mój projekt z początku obejmował okna, przypomniała mi, po czym pokazała mi okna żeliwne, które idealnie pasowałyby do mojej altanki. Ramy wykonane z najwyższej jakości żeliwa, przejrzyste szyby i odrobinę gotycki styl przekonał mnie praktycznie od razu. Od razu powiedziałem Marzence, żeby zamówiła odpowiednią ilość sztuk, by wystarczyło na całą altankę. Na żywo wyglądały jeszcze lepiej – ten gotycki styl, o którym wspominałem idealnie podkreślał surową naturę mojego dzieła, dodatkowo idealnie wpasowywał się w otaczające altanę rabatki z kwiatami. Żeliwo było ewidentnie solidne, w szkło również nie wątpiłem. Zamontowałem każde okno żeliwne i wszedłem do środka. Bez trudu można było oglądać wszystko, co było wokół. Poza tym nie było już tego wiatru, który wiał przez środek altany. Wszystko jakoś się ułożyło – teraz wystarczyło czekać na kolejny, deszczowy dzień.

Po dwóch tygodniach mieliśmy identyczną sytuację, lecz teraz, dzięki moim oknom nie zmokliśmy – co więcej, mogliśmy cieszyć się tym przyjemnym dźwiękiem deszczu bijącego o szyby. Marzenka powiedziała, że jest dumna z mojej altanki i ze mnie, po czym spytała, w jaki sposób ma dostać się do domu tak, by nie zmokła. Powiedziałem, że nie musi wracać – w końcu dzięki tym oknom może tu siedzieć choćby i do wieczora.